DeviantART is counting down to its 100 millionth deviation! Join in on the fun and take a look back at some of the most noteworthy deviations we've seen along the way. The deviant who uploads the 100 millionth deviation could win a special prize, too. Hurry, we're going to hit the 100 million mark soon!














Comments
--
「ダメな大人にはなりませぬ」
--
Call me Momochi
--
Call me Momochi
tak na poczatek to chcialabym podkreslic, ze swietny pomysl. <3 i wyjatkowo podoba mi sie twarz Mori. : )
no i jeszcze troche pozrzedze, ale nie mysl, ze to zlosliwie- po prostu ostatnio wziela mnie mysl ze przez dA powinnismy darzyc do doskonalosci, wiec powiem, jakie bledy rzucaja mi sie w oczy, okay?
no, wiec. po pierwsze, to za duze lapki. a po drugie nie wiem, skad ta krew na rekach Mori, jesli, z tego co widzimy, czesc skrzydla dopiero wbila sie w jej noge. jesli jednak jakis powod jest, to moglabys mi wytlumaczyc? *rzadza wiedzy*
--
whom you have known the longest,
who came first or who cares the most
- it's all about who came and never left.
2. co do twoich uwag...no wiec rece byly dobre ale jak dorobilam na nich krew do wydaja sie byc grube ;/ sama zauwazylam ale bylo za puzno troche by zmienic glownie ta prawa reka mnie w oczy kula bo krew na kciuku tak dziwnie sie rosprysla ze faktycznie dodaje za duzo cialka do dloni xD no ale trudno xD dobrze ze nie tylko ja to zobaczylam xD
A co do krwi na twarzy i dloniach...tak to miala byc na poczatku scena walki i krew na rekach nie miala byc jej (ogolnie miala przegrac to starcie ale troche uszkodzic przeciwnika nie zaszkodzi
--
Call me Momochi
okay, juz wszystko rozumiem. : D
--
whom you have known the longest,
who came first or who cares the most
- it's all about who came and never left.
--
Previous Page123Next Page